Jeśli ktoś trafił tu tylko powodu "bezglutenowego" tytułu - oznajmiam : te kotleciki są przepyszne-bez względu na to czy jesteście na jakiejś diecie czy też macie diety w...nosie. Dobre są, no i już. Po prostu.
Robiłam je w dwóch wersjach-bezglutenowej właśnie oraz z dodatkiem bułki tartej. Różniły się tylko tym, że z bułką panierka była bardziej chrupiąca, za to w mące kukurydzianej panierowało się je o wiele łatwiej.
Robiłam je w dwóch wersjach-bezglutenowej właśnie oraz z dodatkiem bułki tartej. Różniły się tylko tym, że z bułką panierka była bardziej chrupiąca, za to w mące kukurydzianej panierowało się je o wiele łatwiej.












Bezglutenowe kotlety z kaszy jaglanej