„I yam what I yam” - jak mawiał Popeye. I tu możecie zielenieć z zazdrości, bo to samo, może powiedzieć moje dziecko, które w szpinaku się wręcz lubuje. Pocieszę Was jednak, że wbrew obiegowej opinii, szpinak wcale nie zawiera jakichś ogromnych ilości żelaza. Nie wychowacie strongmena karmiąc go szpinakiem. Tak, tak, Popeye ściemniał - a raczej propaganda w czasie drugiej wojny światowej próbowała ludziom wmówić, że ta niepozorna zielenina zawiera więcej żelaza, niż czerwone mięso. Bo mięso było po prostu mało dostępne.
Co ciekawsze szpinak zawiera szczawiany, które wręcz utrudniają wchłanianie żelaza z potraw. Dlatego nie warto jakoś specjalnie przesadzać z częstotliwością jego spożywania.
Nie zmienia to faktu, że szpinak jest zdrowy. Zawiera wiele witamin, a zwłaszcza A, z grupy B, PP oraz C. Jest dobrym źródłem manganu, magnezu, miedzi, wapnia, fosforu, jak również sodu i potasu. No i jest mało kaloryczny: 100 gramów tego warzywa to zaledwie 20-32 kalorii.
I tym miłym akcentem kończę swoje wywody i zapraszam Was na zapiekane naleśniki ze szpinakiem i twarogiem :)
Co ciekawsze szpinak zawiera szczawiany, które wręcz utrudniają wchłanianie żelaza z potraw. Dlatego nie warto jakoś specjalnie przesadzać z częstotliwością jego spożywania.
Nie zmienia to faktu, że szpinak jest zdrowy. Zawiera wiele witamin, a zwłaszcza A, z grupy B, PP oraz C. Jest dobrym źródłem manganu, magnezu, miedzi, wapnia, fosforu, jak również sodu i potasu. No i jest mało kaloryczny: 100 gramów tego warzywa to zaledwie 20-32 kalorii.
I tym miłym akcentem kończę swoje wywody i zapraszam Was na zapiekane naleśniki ze szpinakiem i twarogiem :)






Naleśniki ze szpinakiem i twarogiem