niedziela, 24 lutego 2013

Na wspominki mnię wzięło. Grzebię sobie w starych zdjęciach, tych kulinarnych też. I klasycznie se myślę : "to były czasy!"  Oszczędzę Wam prywatnych fotek tym razem, ale nie ustrzeżecie się przed staaaaaarym przepisem na sałatkę :).  Wygrałam nią kiedyś nawet jakiś konkurs. Co by tak słodko nie było, to wygrałam, bo, jakby coś mi świta, było mało zgłoszeń. Ale kto by o tym pamiętał... Szczególnie, że ten "niebywały" sukces pozwolił mi uwierzyć ( o zgrozo!), że umiem gotować,  a jak nie, to się nauczę :)

Zdjęcie było jedno (to były czasy! teraz robię co najmniej kilkanaście, aby mieć pewność, że cokolwiek się nada JAKOŚ do opublikowania, w dodatku zwykle nie jestem z żadnego zadowolona)... Dobra, lecę z sałatką... Sałatka jest słodka, nie każdemu podpasuje, choć na kinderbalu zrobiła furorę. Wybaczcie, ale zielonego pojęcia nie mam, skąd pochodził przepis, a na pewno nie jest mój, autorski, bo w czasie gdy powstała, bałam się dodać pół szczypty parmezanu więcej, bo przepis nie wyjdzie :). Może ktoś kojarzy?

Sałatka na słodko z dodatkiem szynki, ananasa, selera i majonezu


SKŁADNIKI:

  • 1 słoik selera marynowanego,
  • 1 puszka ananasa
  • 1 puszka kukurydzy
  • 10 plasterków szynki,
  • 1 łyżka majonezu

    SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:


    Selera, ananasa i kukurydzę odcedzamy z zalewy. Ananasa kroimy w grubszą kostkę. Szynkę również kroimy na kawałki. Łączymy wszystkie składniki w misce i dodajemy około 1 łyżkę majonezu. Możemy delikatnie doprawić solą i pieprzem.  Udekorować, dowolnie, ja się zabawiłam z  winogronami i szczypiorkiem.

    10 komentarzy:

    1. Iwonka, robię ją od lat i też nie wiem skąd mam przepis... i uwielbiam ją, jak wszystko co z ananasem i kukurydzą. Czasem dodaję jeszcze gotowane jajka.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bierę jaja następną razą, szczególnie jak mi się takie z zapadłej wsi trafią. Bo ja mam do jajek stosunek przerywany, niestety. Takie ze sklepu mi ni uja nie smakują. No chyba, że w jakimś cieście, co ich nie czuć prawie.

        Usuń
      2. Ja od lat kupuję od jednej pani i powiem Ci, że przez te lata ani jedno jajo nie okazało się zbukiem. Są smaczne, mają ładne żółtka (ostatnio na 10 jajek w 8 były po dwa żółtka). Zawsze są świeże, a przez to dramatycznie się obierają - ale coś za coś :-)

        Usuń
    2. Ja akurat ananasa nie lubię w sałatkach i daniach wytrawnych, ale to już rzecz gustu! Jednak kolory mi się podobają :-)

      OdpowiedzUsuń
    3. PERFEKCYJNY PRZEPIS! Jutro zrobię!:)

      OdpowiedzUsuń
    4. Zamieniam seler (nie znoszę!) na np. kapustę pekińską i mmm - pycha :D

      OdpowiedzUsuń
    5. moja ulubiona sałatka:) pycha:)

      OdpowiedzUsuń
    6. Super blog :)zapraszam do mnie

      OdpowiedzUsuń
    7. Ale dawno jej nie jadłam!

      OdpowiedzUsuń

    Komentarze mające na celu reklamę innych blogów nie będą akceptowane.