Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 marca 2013

Pieczone nacinane ziemniaki

Pewnie każdy  już zna nacinane ziemniaki, bo to bardzo popularny przepis-również na wszelkiego stronach z "inspiracjami" - pinterestach i temu podobnych tworach. W zasadzie to niezbyt dobry czas na ich przygotowanie, bo najlepsze byłyby z młodych ziemniaków, których nie trzeba pozbawiać skórki.
Ale, że mam aktualnie smaka na pieczone ziemniaki, a nie chcę jeść w kółko tak samo przyrządzonych, pokusiłam się o tę, nieco mniej smaczną wersję - z oskalpowanych ziemniaków :)

I tak wyszły pyszne :)
Jedno co mnie zdołowało, to to, że moje zdolności manualne są...hm...średnie (delikatnie mówiąc) i niestety nie pokroiłam ziemniaków tak równiutko i drobniutko  jak na zdjęciach z pinterestów. Nacięłam je też niestety chyba zbyt głęboko. Podejrzewam, że Wam krojenie wyjdzie lepiej, więc do dzieła :)

Ziemniaczki pieczone w piekarniku nacięte

SKŁADNIKI:
  • ziemniaki (ilość wg Waszych potrzeb), najlepiej duże, o regularnych kształtach

  • oliwa

  • sól

  • inne przyprawy, wg ubodobań, ale polecam drobno posiekany czosnek, natkę pietruszki, pieprz czarny, paprykę słodką i ostrą, oregano...

  • Tak naprawdę każdego ziemniaka można doprawić inaczej, przyprawami, które lubimy najbardziej.


SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: 
Jeśli mamy młode ziemniaki, starannie je szorujemy, ale nie obieramy. Osuszamy.
Stare ziemniaki lepiej obrać - oczywiście też umyć i osuszyć. Przystępujemy do kulminacyjnego punktu naszego dania, czyli krojenia.  I tu polecam dwa sposoby:

1. odcinamy z dłuższego boku cienki plasterek ziemniaka, tak by po prostu równo nam leżał.  Za pomocą ostrego noża nacinamy ziemniaki dość głęboko, ale tak, by plasterki nadal trzymały się razem, nie przecinamy ziemniaka na pół.
2. bierzemy w miarę głęboką łyżkę najlepiej plastikową (żeby nie tępić noża), kładziemy na niej ziemniaka i nacinamy. Dzięki podstawce z łyżki dużo trudniej przekroić ziemniaka na pół :)

Postępujemy tak z każdym ziemniakiem.
Następnie bierzemy oliwę i dokładnie smarujemy nią ziemniaki- także w miejscach nacięć (u mnie sprawdził się do tego pędzelek). Posypujemy solą.

Układamy kartofelki  na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy folią aluminiową i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni około 50 min. Wyciągamy blaszkę z piekarnika, doprawiamy ziemniaki ulubionymi  ziołami i przyprawami. Zapiekamy ( już bez folii) jeszcze około 15 minut.

Polecam do nich sos czosnkowy!

Ziemniaczki z pieca nacinane

piątek, 1 marca 2013

Ziemniaki pieczone w łupinach

Najlepsze ziemniaki pieczone w skórce to te jesienne, młode. Jeśli są od sprawdzonego, znajomego gospodarza, który oszczędza na nawozach, to już niemal jesteśmy w raju :)
Ale ja, jak wiecie, bywam hardkorem i czasem skuszę się na takie ziemniaki w środku zimy, nawet jeśli ziemniaki pochodzą z pobliskiego warzywniaka (czyt. ich pochodzenie jest bliżej nieokreślone).

Wszystko to dlatego, że uwielbiam pieczoną ziemniaczaną skórkę. Serce nie sługa, jak głoszą mądrości narodu. Mam nadzieję, że kiedyś mnie moja miłość nie zgubi :)


Kartofle pieczone w skórce z ziołami

poniedziałek, 18 lutego 2013

Przepis wynaleziony na blogu pewnej Cholery, która to, jeśli Cholerze wierzyć, podchwyciła go z bloga Potrawy Półgodzinne... Tak, ostatnio brakuje mi weny i intensywnie posiłkuję się (dosłownie i w przenośni) , przepisami, które krążą w sieci. Ale pochwalę się, że trafiam (odpukać) na przepisy bardzo dobre, powtarzane po kilkakroć pod mą rodzinną strzechą. Warto je propagować, toteż mimo, że odtwórcze, umieszczam je na blogu i ja.

Przepis na ziemniaczki "niby-z-ogniska" nieco udoskonaliłam. Jedną zaledwie przyprawą-ale zmiana jest dość znaczna. Ale wypróbujcie obie wersje i sami oceńcie, która Wam bardziej odpowiada...

Cóż niezwykłego jest w zwykłych kartoflach upieczonych w piekarniku? Dzięki odpowiedniej, ale nieskomplikowanej technice, ziemniaki są chrupiące z zewnątrz, mają grubą skórkę, ale też mięciutki, kremowy środek - niemal dokładnie taki, jak ziemniory pieczone w rozżarzonym letnim wieczorem ognisku. Brakowało im jednak jednej magicznej cechy-zapachu palonego drewna. Udało mi się go jednak nieco podrobić.  

Pieczone ziemniaczki z piekarnika udające pieczone w ognisku

piątek, 8 lutego 2013

    Wersja pt. " jemy oczami" , nawet jeśli to tylko ziemniaki podane jako "zapychacz" obiadowy. Żeby nie było, że tylko oczami : te beziki są naprawdę smaczne. No ale ciut więcej z nimi roboty niż z purée, czy innymi kartoflami gniecionymi tłuczkiem...
      Gościom się na pewno spodoba, dzieciakom, i - choć nie mają metki i są tanie - wszelkiego rodzaju gadżeciarzom :)

Beziki z ziemniaków z gałka muszkatołową pieczone w piekarniku

sobota, 4 sierpnia 2012

Bliny. Tak się u mnie mówiło na te ziemniaczane placuszki - odkąd pamiętam. Co one mają z blinami wspólnego- nie mam zielonego pojęcia. Jakoś nigdy nie chciało mi się sprawdzać zgodności nazewnictwa z rzeczywistością.

Rzeczywistość jest taka,  że jako dzieciaki, ja i mój osobisty brat, uwielbialiśmy te placuszki na śniadania/kolacje na tyle, że rzadko mama miała okazję wykorzystać niezjedzone ziemniaki na kopytka. Bo my chcieliśmy bliny. I już.

Duża w tym zasługa samej mamy, bo pozwalała nam, mimo, że czas gonił, wycinać z ciasta co tam sobie tylko wymyśliliśmy. No i był szał. Bo jednak co placek z jakiegoś ciasta, w nieokreślonym kształcie, wydawał się kompletnie nieatrakcyjny, to już taka kaczuszka, posypana "delikatnie" cukrem pudrem, robiła wrażenie - nie tylko na nas, ale i na dzieciach sąsiadów, które wpadały do nas na kolację....
Aaaa.....zapomniałam dodać, że samo ciasto przypominało  zwykłe ciasto na kopytka....

Z resztą sami zobaczcie.

Bliny - czyli placki ziemniaczane z gotowanych ziemniaków dla dzieci

poniedziałek, 30 lipca 2012

Kiszka ziemniaczana to kolejny z suwalskich specjałów. Tani, ma jedną wadę, że jest dość pracochłonny, zwłaszcza że, przynajmniej w moim rodzinnym domu, zwykle robi się jego duuużą ilość. Z porcji, którą podam wychodzi naprawdę sporo kiszki - dwie duże blachy, więc weźcie to pod uwagę, jeśli macie małą rodzinę :D

Kiszka dobrze smakuje też odsmażona na patelni, więc jeśli zostanie jej trochę na drugi dzień-raczej nie powinna się zmarnować :D

Kiszka ziemniaczana, potrawy z ziemniaków

czwartek, 26 lipca 2012

Przy  okazji  podawania przepisu na soczewiaki  wspominałam o kartaczach, które są jedną z regionalnych potraw z Suwalszczyzny ( choć Litwini będą się upierać, że to ich potrawa :) ) . Wywołałam chyba wilka z lasu, bowiem w trakcie mojej podróży w rodzinne strony aż dwukrotnie zostałam nimi poczęstowana, tego samego dnia :D Skorzystałam z okazji i wypytałam gospodynie, które mnie nimi uraczyły, o przepisy. Zanim jednak Wam go podam, MUSZĘ :) Was "poczęstować" chociaż małym kawałkiem Suwalszczyzny, chociaż na zdjęciu...


sobota, 21 lipca 2012

Soczewiaki czyli pierogi z soczewicą

Soczewiaki to podobno regionalna potrawa z Suwalszczyzny. Być może, ale ja, choć się tam urodziłam i mieszkałam długie lata, jadłam je tylko raz. Nie spotkałam się z nimi nigdy u nikogo w domu. Kartacze, kiszka ziemniaczana, placki ziemniaczane, babka ziemniaczana...owszem, tym gospodynie faktycznie chętnie częstują gości. Soczewiakami jakoś nie. Może dlatego, że w dawnych czasach była to potrawa przygotowywana głównie dla...żebraków :D Tak w zapasie, co by mieć co wcisnąć , gdy takowy do domu zapukał po prośbie.

W każdym razie, kiedy spróbowałam soczewiaka na jakimś festynie, gdzie serwowano regionalne potrawy - w żadnym razie nie poczułam się jak żebrak. Poczułam raczej żal,że tak późno te pierożki odkryłam.
Mój niewymownie wybredny mąż pożarł wczoraj większość tego co napiekłam, a z porcji, którą Wam podam wychodzi kilkadziesiąt pierożków. To czego nie wcisnął, spakował ze sobą do pracy. Tylko nie jestem pewna, czy tak bardzo mu smakowały, czy to dlatego,że obiecałam mu (jak ładnie zje soczewiaki) zrobić z tego samego ciasta pierożki z parówką i serem w środku :D

Samolubnie  zostawił mi tylko trzy i dlatego tylko trzy są na zdjęciach :D Kiepskich zdjęciach w dodatku, bo robiłam je w naprędce. Ja też chciałam już zjeść soczewiaka :D

Soczewiaki pierożki z soczewicą i cebulą
  

czwartek, 19 lipca 2012

Kluski szare ziemniaczane

Kluski szare, sine, polskie, tarte, poznańskie, ćpane (!), żelazne, z pokrywki - nie spotkałam się chyba jeszcze z potrawą, która dorobiłaby się aż tylu różnych nazw. Co śmieszniejsze, jak dotąd nie jadłam tych klusek, a okazuje się, że są popularne chyba w całej Polsce. Jakoś do mojego domu nie udało mi się dotrzeć - aż do teraz. Jako wielka miłośniczka ziemniaków nie mogłam ich nie ugotować :). I nie żałuję. Wg mnie i moich domowników są o wiele smaczniejsze niż kopytka. Na stałe weszły do naszego jadłospisu.

Kluski ziemniaczane, szare, sine, poznańskie, z pokrywki, polskie

 

piątek, 2 marca 2012

Placki po węgiersku (zbójnicku)

"Co dziś na obiad?" -  pytanie to z pewnością pojawia się w Waszych domach z częstotliwością przypominającą reklamy na Polsacie :D Mój mąż na to pytanie odpowiada równie często - "placki ziemniaczane"... No ale ile można jeść to samo ? Trzeba sobie jakoś urozmaicać życie, prawda ? :)
Fajną alternatywą dla zwykłych placków, są właśnie placki po zbójnicku.

  

czwartek, 20 października 2011

Jesienią zawsze mam wzmożony apetyt na ziemniaki. Nagle nabieram ochoty na zapiekanki na ziemniakach, wszelkie pieczonki, ziemniaczki pieczone, fryteczki...nawet faszerowane ziemniaki, których zwykle po prostu nie chce mi się faszerować.  A oto efekt mojej ziemniakomanii ;

Ziemniaki nadziewane grzybami i kiełbasą