sobota, 8 lutego 2014

Marzyły mi się warsztaty kulinarne w mojej rodzinnej miejscowości. Jako, że Babeczki w Gminnej Bibliotece Publicznej w Jeleniewie są bardzo skłonne do współpracy, rzuciłam pomysł - ROBIMY. Na żywioł, bez kasy, nie wiedząc, czy znajdą się dzieciaki chętne do gotowania w grupie.

Jak wyszło? Znaleźliśmy kilku FANTASTYCZNYCH sponsorów, którzy zapewnili nam wszelkie potrzebne składniki i jeszcze nagrody /prezenty dla dzieci.


Planowaliśmy dwudniowe warsztaty - pierwszego dnia miały "gotować" Maluszki, drugiego dnia starsze dzieci. Zakładaliśmy, że grupy będą niewielkie, po kilkanaście osób - a liczyły po ok. 25 dzieciaków. Ale ile to było super zabawy!!!


Dzieciaki z pełnym zaangażowaniem malowały i robiły kanapki. Każdy chciał zrobić "najładniejszą kanapkę ze wszystkich".


I wszystkie były najładniejsze, a co najważniejsze-smaczne. Dało się zauważyć to po tym, że autorzy zjadali swoje dzieła chwilę po tym, jak je stworzyli :D




Po imprezie dzieciaki  zbierały siły na drugi dzień warsztatów - już ambitniejszych - "pizzowych". Chyba zebrały, bo frekwencja drugiego dnia była równie duża, ale o tym napiszę już jutro :)



Dziękujemy najlepsiejszym firmom na świcie, dzięki którym mieliśmy tyyyyle zabawy :




6 komentarzy:

  1. Super inicjatywa. Dzieciaki musiały mieć frajdę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo! Świetna inicjatywa! Oby więcej takich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna inicjatywa, no i miło, że znalazło się tylu sponsorów! Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  4. No i fajnie, jak najbardziej popieram takie inicjatywy. Połączyłaś miłe z pożytecznym. Może jakaś seria takich spotkań w planach?

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Też planuję zrobić takie mini warsztaty w moim rodzinnym miasteczku. Uważam, że to super integracja dla małych dzieci, a dodatkowo można wtrącić co nieco o zasadach zdrowego odżywiania! :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze mające na celu reklamę innych blogów nie będą akceptowane.